Zagłębie – Byasen (10:9)
Do przerwy piłkarki ręczne KGHM Metraco Zagłębia Lubin odrobiły jedną bramkę z pierwszego spotkania w Norwegii. Po pierwszych dwóch kwadransach jest 10:9 dla miedziowych.
Pierwszą okazję miały przyjezdne, ale w bramce, podobnie jak przez całą pierwszą połowę, świetnie poradziła sobie Izabela Czarna. Chwilę później rzutu karnego nie wykorzystała Kinga Byzdra. Przez pierwszy kwadrans lekką przewagę miały przyjezdne, ale prowadziły najwyżej dwoma bramkami. W 15. minucie po trafieni Kaji Załęcznej zrobiło się 4:4, a niespełna pięć minut później było już 7:5 dla podopiecznych Bożeny Karkut. Tak niski wynik to przede wszystkim dobra gra w obronie obydwu zespołów, a także postawa w bramce obydwu bramkarek Czarnej i Pedersen, która w tej części spotkania obroniła dwa rzuty karne. Najwięcej problemów zawodniczkom norweskiej ekipy sprawiała Kaja Załęczna, z drugiej jednak strony Byasen miało Idę Alstad.
Zagłębie: Czarna, Maliczkiewicz, Tsvirko – Załęczna 5, Piekarz 1, Ciepłowska 1, Pałgan 2, Obrusiewicz 1, Jelić, Migała, Jochymek, Byzdra.
Byasen: Guro, Pedersen – Ytteren, Nostvolt 1, Tomic 3, Andeanes, Alstad 4, Molid, Toumi 1, Herren.
























