Michał Świrkula: Będziemy grać jeszcze lepiej

Łukasz Lemanik: Ostatni mecz rundy dostarczył nam wielu emocji. Niewiele brakowało, abyście odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu…

Michał Świrkula: Rzeczywiście niewiele zabrakło do wygranej, ale też niewiele zabrakło, żebyśmy przegrali. Wynik po pierwszej połowie na pewno nie napawał optymizmem. Początek meczu mieliśmy udany, ale później nasza gra nie wyglądała najlepiej. Oddaliśmy inicjatywę przeciwnikowi, który na początku drugiej połowy prowadził już różnicą ośmiu bramek. Od tego momentu nasza gra szczególnie w obronie zaczęła funkcjonować i odrobiliśmy straty. Ostatnia akcja należała do nas, ale niestety nie udało się rzucić bramki. Cieszymy się z remisu, bo ten wynik, patrząc na przebieg meczu na pewno zadowala.

W ostatnich trzech meczach zaprezentowaliście się z naprawdę dobrej strony. Czy w końcu złapaliście właściwy rytm gry?

Myślę, że będziemy grać jeszcze lepiej, bo chcemy grać jeszcze lepiej. Przede wszystkim musimy zdobywać punkty, gdyż parę pogubiliśmy. W tym momencie powinniśmy mieć kilka punktów więcej i wtedy nasza sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Ale rzeczywiście te ostatnie spotkania napawają optymizmem, ale mimo wszystko czeka nas jeszcze dużo pracy. Nie załamujemy się, bo do świąt mamy w miarę korzystny układ gier i chcemy zdobyć jak najwięcej punktów.

7 punktów w 11 meczach – to dorobek Zagłębie w pierwszej rundzie. Jak ocenisz tę część rozgrywek w Waszym wykonaniu?

Patrząc na sam dorobek punktowy na pewno nie możemy być zadowoleni. Trochę tych punktów nam pouciekało, a najbardziej szkoda tych z rywalami, którzy na pewno są w naszym zasięgu. Ale jak wszyscy mówią nasza liga jest bardzo wyrównana i poza Vive i Wisłą reszta drużyn ma podobny potencjał i każdy wygrać z każdym.

No właśnie. Więc teoretycznie zajmując miejsca 3-6 można włączyć się do walki o medale?

Oczywiście, ale najpierw trzeba to miejsce zająć. Teraz skupiamy się na naszych najbliższych meczach. A jak będzie później to zobaczymy.

Rundę rewanżową rozpoczniecie już w sobotę meczem z Powenem Zabrze…

Przede wszystkim musimy zrewanżować się za pierwszy mecz, gdzie dość niespodziewanie przegraliśmy. W Zabrzu zagraliśmy bardzo słabo pierwszą połowę. Tutaj chcemy zagrać dwie dobre połowy i zrobimy wszystko, aby dwa punkty zostały w Lubinie.

Od początku sezonu mówiło się, że Zagłębie ma silnie obsadzoną bramkę. Praktycznie w każdym spotkaniu Ty z Adamem potwierdzacie, że to prawda…

Nie mnie to oceniać, ale chodzi o to, żeby się uzupełniać. Jeśli jeden z nas ma gorszy moment, wtedy wchodzi drugi i broni bardzo dobrze. W ostatecznym rozrachunku najważniejsze są jednak punkty.