Witold Kulesza

Już w sobotę piłkarki i piłkarze ręczni Zagłębia Lubin zainaugurują sezon 2011/2012. Na trzy dni przed rozpoczęciem rozgrywek rozmawialiśmy z prezesem MKS Zagłębie Lubin, Witoldem Kuleszą. Zapraszamy Państwa do lektury pierwszej części wywiadu.

Wielkimi krokami zbliża się inauguracja sezonu 2011/2012 w PGNiG superlidze Kobiet i Mężczyzn. Da się już odczuwać napięcie związane z rozpoczęciem nowych rozgrywek ligowych?

Nie ma żadnego napięcia. Rozpoczyna się nowy sezon i jestem dobrej myśli. Oba nasze zespoły są dobrze przygotowane do rozgrywek, także spokojnie podchodzimy do rozpoczęcia ligi.

Przed nowym sezonem praktycznie obeszło się bez transferów zarówno w drużynie męskiej, jak i żeńskiej. Taki był zamiar zarządu aby ustabilizować składy drużyn?

Na pewno nie można z góry założyć, że nie będzie transferów czy będą transfery. Po prostu tak wyszło w tym roku. Jeśli chodzi o drużynę męską, to trener Będzikowski po rozmowie ze mną stwierdził, że nie chce robić rewolucji, chce spróbować zagrać tym samym składem, który był w ubiegłym sezonie i takie są ustalenia z trenerem. Okienko transferowe zamyka się 15 lutego 2012 roku, także transfery nie są wykluczone, ale na dzień dzisiejszy pozostaje skład bez zmian, uzupełniony dwoma młodymi zawodnikami, czyli Łukaszem Kużdebą i Patrykiem Małecki.

Podobnie jest jeśli chodzi o drużynę żeńską?

Budowaliśmy zespół od wielu sezonów, który w ubiegłym sezonie spisał się znakomicie, zdobywając mistrzostwo i Puchar Polski. Teraz czekają nas także mecze eliminacyjne do Ligi Mistrzów. Chciało by się wzmocnić zespół, ale na dzień dzisiejszy nie mamy takich kandydatek. Jeżeli mieli byśmy ściągać zawodniczki, które ustępują umiejętnościami dotychczasowym, to takie działanie nie ma najmniejszego sensu. W nowym sezonie spróbujemy zagrać tym samym składem w lidze i eliminacjach do Ligi Mistrzów.

Jakie cele na nowy sezon stawiane są przed zespołami Zagłębia Lubin?

Niedawno czytałem wywiad z jednym z naszych zawodników, w którym mówi, że nie określono celów na nowy sezon. Zawsze powtarzam zarówno drużynie męskiej, jak i żeńskiej, że są to rozgrywki o mistrzostwo Polski, a więc wszystkie drużyny biorą udział w grze o ten tytuł. Zdaję sobie sprawę z rozkładu sił w Superlidze Męskiej, gdzie są dwie drużyny, które pod względem sportowym zdecydowanie przewyższają inne drużyny – mowa tu oczywiście o Wiśle Płock i Vive Kielce. Pozostałe zespoły z pewnością są w zasięgu naszej drużyny. Profesjonaliści, bo takimi są nasi piłkarze i piłkarki ręczne powinny mieć zawsze ten sam cel – wygrywać, wygrywać i jeszcze raz wygrywać. Jeśli się wygrywa, to wtedy zdobywa się laury.

Cele drużyny żeńskiej są niezmienne. Jest to walka o obronę mistrzostwa Polski, a także walka w europejskich pucharach. Gramy turniej eliminacyjny do Ligi Mistrzów w Głogowie i mam nadzieję, że ten turniej będzie dla nas udany.

Bardzo dobrym przetarciem przed tym turniejem był turniej w Bad Urach. Przebywał Pan w Niemczech wraz z drużyną żeńską. Jak Pan oceni postawę naszych zawodniczek w grze z najsilniejszymi zespołami na Starym Kontynencie?

Braliśmy udział w bardzo prestiżowym turnieju, który był organizowany już po raz 51. Graliśmy tam z zespołami, które grają w Lidze Mistrzów systematycznie. Muszę powiedzieć, że jestem bardzo mocno zbudowany postawą naszych dziewczyn, które grały wszystkie mecze na równo z rywalkami. Graliśmy na tym turnieju z naszym przeciwnikiem w turnieju eliminacyjnym do Ligi Mistrzów, Buxtehuder. Skończyło się remisem i można powiedzieć, że na pewno jest to zespół w naszym zasięgu. Przed turniejem w Głogowie jestem dobrej myśli.

W przypadku ewentualnego awansu do Ligi Mistrzów mecze KGHM Metraco Zagłębie Lubin nadal będzie rozgrywać w Głogowie?

Mam taką nadzieję. Niestety w Lubinie nie ma obecni hali spełniającej wymogi do gry w tych rozgrywkach. Inwestycja rozpocznie się najprawdopodobniej jeszcze pod koniec tego roku, a z pewnością w przyszłym. Lubin w końcu doczeka się hali z prawdziwego zdarzenia i być może na tej nowej hali zagości Liga Mistrzów. Na dzień dzisiejszy nie ma takiej możliwości i mecze rozgrywać będziemy w Głogowie.

Jutro druga część wywiadu.